wtorek, 11 marca 2014
Zaglądający w okno księżyc, intrygował mnie swoim blaskiem. Było w nim coś przerażającego a zarazem magicznie przyciągającego. Zaczęły płynąć myśli a nadchodzące za nimi uczucia przypominały w zaskakujący sposób Ciebie. Z chwili na chwilę coraz bardziej rozpływałem się w oceanie rozkoszy. Taki to już urok przedwiosennych nocy, zapadłem się w siebie.
niedziela, 16 lutego 2014
poniedziałek, 10 lutego 2014
niedziela, 9 lutego 2014
środa, 22 stycznia 2014
czwartek, 19 grudnia 2013
Przemyślenia skręcanego papierosa.
Skręcasz mnie jedynie wtedy gdy naprawdę masz ochotę zapalić.
W czasie kiedy mnie skręcasz, masz czas na przemyślenia.
Cieszysz się gdy dobrze uda ci się mnie skręcić.
Gdy mnie palisz, delektujesz się mną i owocami pracy swoich rąk.
Nie używaj maszynki do skręcania mnie, ponieważ każdy potrzebuję chociaż odrobinę miłości.
Jestem oryginalny, za każdym razem wyglądam i smakuję troszkę inaczej, nie tak jak moi przemysłowi kuzyni.
Pobudzam twoje zmysły i będę ci towarzyszył do końca twoich dni, spalając się razem z tobą.
Twój skręcany papieros.
Skręcasz mnie jedynie wtedy gdy naprawdę masz ochotę zapalić.
W czasie kiedy mnie skręcasz, masz czas na przemyślenia.
Cieszysz się gdy dobrze uda ci się mnie skręcić.
Gdy mnie palisz, delektujesz się mną i owocami pracy swoich rąk.
Nie używaj maszynki do skręcania mnie, ponieważ każdy potrzebuję chociaż odrobinę miłości.
Jestem oryginalny, za każdym razem wyglądam i smakuję troszkę inaczej, nie tak jak moi przemysłowi kuzyni.
Pobudzam twoje zmysły i będę ci towarzyszył do końca twoich dni, spalając się razem z tobą.
Twój skręcany papieros.
Mój umysł eksplodował,
Moja krew jest zimna,
Zaś serce wciąż gorące.
Czuję smutek,
Czuję ciemność,
Moja dusza odeszła.
To piekło czy czyściec?
Nie, to pieprzona rzeczywistość,
Kogo to obchodzi?
Szczęście jest mitem,
Miłość nie istnieje,
Życie jest kawałkiem gówna.
Spójrz na jasną stronę?
Żartujesz sobie ze mnie?
Chcę się zabić.
Debile, idioci, matoły.
Kobieta jest jak wąż - najpierw hipnotyzuje,
później powolnie oplata a na koniec dusi.
Moja krew jest zimna,
Zaś serce wciąż gorące.
Czuję smutek,
Czuję ciemność,
Moja dusza odeszła.
To piekło czy czyściec?
Nie, to pieprzona rzeczywistość,
Kogo to obchodzi?
Szczęście jest mitem,
Miłość nie istnieje,
Życie jest kawałkiem gówna.
Spójrz na jasną stronę?
Żartujesz sobie ze mnie?
Chcę się zabić.
Debile, idioci, matoły.
Kobieta jest jak wąż - najpierw hipnotyzuje,
później powolnie oplata a na koniec dusi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)